cinema.pl Artykuły

środa, 14 sierpień 2019 14:32

Premiera filmu "Sługi wojny" z udziałem twórców w DCF

Napisane przez 
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Opublikuj na FacebookOpublikuj na Google BookmarksOpublikuj na Twitter

Przed nami premiera kolejnego filmu, którego koproducentem jest Dolnośląskie Centrum Filmowe. „Sługi wojny” to sensacyjne kino w reżyserii związanego z Wrocławiem Mariusza Gawrysia. Na pokaz premierowy filmu z udziałem twórców zapraszamy 22 sierpnia o godz. 20.00 do Dolnośląskiego Centrum Filmowego. Po filmie będzie można spotkać się z twórcami filmu: reżyserem Mariuszem Gawrysiem, scenarzystą Maciejem Strzemboszem, kompozytorem Maciejem Zielińskim oraz aktorami i aktorkami – Piotrem Stramowskim, Marią Kanią, Bartłomiejem Kotschendoffem oraz Michaelem Schillerem.

 

Pilnie strzeżona tajemnica wojskowa, niewyjaśnione morderstwa i policyjny duet, który nie cofnie się przed niczym, by zapobiec katastrofie. Wszystko to w najnowszym filmie sensacyjnym twórców hitu „Sługi boże” w reżyserii Mariusza Gawrysia. W rolach głównych: Piotr Stramowski („Kobiety mafii”, „Pitbull. Niebezpieczne kobiety”), Maria Kania („Atak paniki”) i Paweł Królikowski („Pitbull. Nowe porządki”, „Belfer”)

Znalezione zostaje ciało profesora Jerzego Abramskiego – specjalisty od przeszczepu szpiku i szefa firmy działającej na polu transplantologii. Jest jasne, że mężczyzna został zamordowany. Do sprawy zostaje przydzielony komisarz Samborski, który dowiaduje się, że będzie zmuszony poprowadzić śledztwo wspólnie z młodszą aspirant Martą Zadarą. Mimo początkowych uprzedzeń, para policjantów tworzy niezawodny duet. Wkrótce ginie kolejna osoba z bliskiego otoczenia profesora. Zaczyna się wyścig z czasem. Śledczy wpadają na trop fundacji „Pomocna dłoń” należącej do nieżyjącego naukowca, a sprawą zaczyna interesować się wywiad wojskowy. Niebezpieczna gra nabiera tempa.

Film „Sługi wojny” jest kolejną koprodukcją Dolnośląskiego Centrum Filmowego i został dofinansowany przez Dolnośląski Fundusz Filmowy. 

- „Sługi wojny” to bardzo dobre kino gatunkowe, intrygujący temat i wiele ciekawych ujęć Wrocławia, który gra w tym filmie istotną rolę. To kolejna nasza koprodukcja możliwa dzięki wsparciu obu samorządów - miasta Wrocławia i Województwa Dolnośląskiego. Na koncie mamy już ponad 80 filmów zrealizowanych w naszym regionie ze wsparciem Dolnośląskiego Funduszu Filmowego. Większość z nich to propozycje artystyczne, wielokrotnie nagradzane. To produkcje, które przyczyniają się do rozwoju ciągle trochę niedocenianej lokalnej branży filmowej i dają dodatkową szansę na promocję miasta i regionu. – mówi Jarosław Perduta, dyrektor Dolnośląskiego Centrum Filmowego.

Akcja filmu w całości jest osadzona we Wrocławiu. Zdjęcia do filmu realizowano jesienią 2018 roku we Wrocławiu, m.in. w Hydropolis i Afrykarium. Reżyser Mariusz Gawryś, który wcześniej dał się poznać jako twórca dobrze przyjętych „Sług bożych” twierdzi, że wybór Wrocławia na plan filmowy był dla niego naturalny i oczywisty - Kiedy zacząłem pracować nad „Sługami Bożymi” a potem nad „Sługami Wojny” od razu pomyślałem o Wrocławiu. To moje miasto; tu urodziłem się, tu wychowałem , tu kształciłem. I chodź wyjechałem z tego miasta wiele lat temu, to nadal czuję, że należymy do siebie. Tego nic już nie zmieni. Byłem to temu miastu winien. Ono mnie ukształtowało i wpłynęło na to kim teraz jestem. Poza tym Wrocław jest bardzo filmowym miastem. Jest niezwykle plastyczny, pozwala wykreować dowolny klimat, a już na pewno klimat, którego szukaliśmy dla naszych historii. Tam jest wszystko to, czego potrzebuje film neo-noir. Jest gotyk i jest nowoczesność, są brudne kanały Odry i wypreparowane z krajobrazu drapacze chmur. Poza tym Wrocław, a właściwie jego władze, są nam niezwykle pomocne; produkcja filmu została dofinansowana przez Dolnośląski Fundusz Filmowy.

Piotr Stramowski, etatowy twardziel polskiego kina wciela się w postać bezpardonowego policjanta, który poświęci wszystko dla dobra śledztwa. Na pytanie, czy przygotowując się do roli spotykał się z policjantami i próbował ponownie wniknąć w to środowisko, Stramowski odpowiada - Mój największy i zarazem najbardziej dogłębny research przeprowadziłem już cztery lata temu przygotowując się do roli w „Pitbullu” Patryka Vegi. Wtedy dotarłem do tych wszystkich ludzi i miejsc, które od tamtej pory są ze mną prawie cały czas. Gdyby nie „Pitbull” pewnie nigdy nie miałbym szansy dotrzeć do tego środowiska i poznać go aż w takim stopniu, dobrze poznałem polską policję, od środka. Śmieję się, że od tego czasu gram policjanta naprawdę zaskakująco często. Wystarczy, że dostanę klamkę, kaburę, kajdanki i odznakę i już wiem, co robić (śmiech). Oczywiście każda rola jest inna, każda wymaga innego rodzaju przygotowania, ustawienia w głowie konkretnych scenariuszy, wydarzeń, cech charakteru, ale w każdej są też punkty wspólne. Świat policji i przestępców jest brudny, ale też świadomość funkcjonowania w nim bardzo wpływa na relacje na planie, na budowanie postaci od początku do końca. Ten świat potrafi być ciężki, niewdzięczny, trzeba umieć sobie poradzić poza nim, umieć odreagować. Policjanci to ludzie skonfliktowani, którzy w pewnym sensie ciągle żyją w kontrze, jakby pomiędzy dwoma światami. Z jednej strony funkcjonują poza społeczeństwem, bo mu służą i je chronią. Z drugiej – ciągnie ich do ludzi, do tego tęsknią. Mają często problem z bliskością, z tymi, którzy ich bezpośrednio otaczają, szukają miłości. Na tym rozdźwięku budowaliśmy też role Sambora i granej przez Marię Kanię – Marty Zadary.

Pokaz premierowy 22 sierpnia | 20:00 | bilety: 20 zł

Film w repertuarze Kina DCF od 23 sierpnia

Czytany 181 razy Ostatnio zmieniany środa, 14 sierpień 2019 14:39

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy Odśwież

Reklama

Pies.tv

Reklama

Reklama