cinema.pl Artykuły

piątek, 13 grudzień 2019 15:59

"Hymn do miłości" - dwa pokazy specjalne w Teatrze Powszechnym

Napisane przez 
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Opublikuj na FacebookOpublikuj na Google BookmarksOpublikuj na Twitter

Już 18 i 19 grudnia w Teatrze Powszechnym w Warszawie odbędą się pokazy specjalne spektaklu „Hymn do miłości” w reżyserii Marty Górnickiej. Spektakl został wyróżniony nagrodami za muzykę, choreografię, scenografię oraz kostiumy na 10. Międzynarodowym Festiwalu Boska Komedia w Krakowie (2017). W rankingu miesięcznika „Teatr” „Hymn do miłości” został uznany za „najlepszy muzyczny spektakl w Polsce” w sezonie 2016/2017.

 

„Hymn do miłości” zamyka europejski tryptyk reżyserki wokół „Matki Courage”. Obraz orkiestry grającej w obozach Zagłady i temat Holokaustu staje się dla Górnickiej punktem wyjścia do poruszenia wątków narastających w Europie tendencji nacjonalistycznych i kryzysu migracyjnego. W libretcie do „Hymnu…” reżyserka demonstruje przemoc języka dzisiejszej polityki: sięga po szerzący się w Internecie język nienawiści, cytuje wypowiedzi fundamentalistycznych bojowników i terrorystów (m.in. fragmenty „2083. Europejskiej Deklaracji Niepodległości” – manifestu Andersa Breivika, przemówienia przywódcy ISIS Abu-Bakra i Ben Ladena), wystąpienia polityków i zderza je z popowymi piosenkami i frazami patriotycznych pieśni. Wykorzystuje muzyczne i rytualne struktury, przywołuje pieśni narodowe i fragmenty liturgii, żeby zapytać, gdzie prowadzi nas zlepiająca się z nich pieśń.

„Hymn do miłości” na orkiestrę, chór pluszaków i innych to spektakl o Europie, która zwiera szyki. Kolejne narody podnoszą okrzyk: „Oddajcie nam nasz kraj!”. A Polacy gorliwie stają w tym chórze. To też spektakl o tym, że każdy naród lubi zapominać. A ludzie-bomby są już tak wkurzeni, że wybuchają. I w ten sposób wszystko się powtarza. Więc specjalnie dla nas chór zaśpiewa Piosenkę o Zapominalskim Narodzie:

PRAWDA jest taka, że ten NARÓD pozwolił na to, by to się stało. Żeby umarły te Niektóre, te Wybrane dzieci, choć przecież to nie były jego dzieci, dzieci tego narodu. Ok. Więc w porządku. I w ogóle to nie był TEN kraj tylko TAMTEN: (wysoko i nisko) NIEMCY. I o tym nic nie wiemy. TEGO NIE WIDZIELIŚMY. Pewne fakty zostały dopasowane do potrzeb fabuły. I ponieważ NA WŁASNOŚĆ mamy od niedawna ten kraj i ten naród, więc walczymy, walczymy żeby to był NASZ kraj, nasza POLSKA, wyłącznie NASZA, NASZA WŁASNA.

Więc teraz też nie możemy sobie pozwolić przyjąć tych Uciekających. Ach, nie możemy sobie pozwolić. Mamy dużo miejsca, ale nie wystarczająco dużo. Nic już nie wciśniemy. Kochajmy ich na ich własnej ziemi i w ogóle niech najpierw pomogą ci, co zawinili. A w dodatku wszyscy dostaliby nasze promocje na smartfony i wszystkie przeceny na wyprzedażach. 

A My Polacy tak mamy… 

GOŚĆ W DOM – BÓG W DOM    

… lubimy niskie ceny!

 

W „Hymnie do miłości” komponuję potworny „Śpiewnik narodowy”. Przywołuję różne wersje hymnu, marsze, patriotyczne, religijne i ludowe pieśni – nasz wspólnotowy repertuar, który tak chętnie miksują dziś narodowi raperzy: OTO DZIŚ DZIEŃ KRWI I CHWAŁY!

W tej pracy cały czas towarzyszył mi też obraz obozowej orkiestry, która grała niemiecką klasykę, marsze i szlagiery z przedwojennych operetek. Więźniowie zmuszani byli do zbiorowego śpiewu. Muzyka brała udział w Zagładzie. Śledzę to przymierze pieśni i mordu. Wierzę, że CHÓR jako figura zbiorowości potrafi pokazać, jak działają nieświadome mechanizmy zbiorowe. Jego pieśń ujawnia grozę wspólnoty spojonej miłością do ojczyzny, zamieszkiwanej wyłącznie przez Swoich. Ojczyzny-rodziny, której trzeba zapewnić bezpieczeństwo i czystość, to znaczy pozbyć się wszystkich obcych ciał – innych ras, innych wyznań, innych orientacji. Taka miłość jest perwersyjną realizacją przykazania „Kochaj bliźniego swego, jak siebie samego”! To ona powołuje do działania Czyścicieli/Zbawicieli, którzy walczą o to, byśmy bez przeszkód mogli kochać naszych takich–jak–my braci. „Musicie mnie czcić za moje siedemdziesiąt siedem ofiar” – domaga się od nas Anders Breivik. – „Akcje takie, jak moja, ratują setki tysięcy istnień, które inaczej przepadłyby w czasie nadchodzących wojen domowych. Robię porządek ze światem. Przychodzę, żeby leczyć”. Breivik z uśmiechem powtarza, że jest całkowicie zdrowy, o czym świadczy cała historia naszej cywilizacji. Ma rację. Jak mamy odpowiedzieć na tą straszliwą logikę? (Marta Górnicka).

W chórze śpiewają: aktorzy i aktorki Teatru Polskiego w Poznaniu, aktorzy i aktorki Chóru Kobiet, amatorzy z Poznania, dzieci, dorośli z zespołem Downa, seniorzy.

koncept, reżyseria, tekst libretta: Marta Górnicka

muzyka: Teoniki Rożynek

choreografia: Anna Godowska

dramaturgia: Agata Adamiecka

scenografia: Robert Rumas

kostiumy: Anna Maria Karczmarska

lalki: Konrad Czarkowski (Kony Puppets)

reżyseria świateł: Artur Sienicki 

produkcja: Izabela Dobrowolska, Agnieszka Różyńska

asystent reżyserki: Arnold Prządka

asystentka choregrafki: Anna Krysiak

asystentka kostiumografki: Agnieszka Majkutewicz

asystentura i konsultacja muzyczna: Joanna Piech-Sławecka

kierownik techniczny: Andrzej Szwaczyk

obsada: Sylwia Achu, Pamela Adamik, Anna Andrzejewska, Maria Chleboś, Konrad Cichoń , Piotr B. Dąbrowski, Tymoteusz Dąbrowski , Maciej Dużyński, Anna Maria Gierczyńska, Paula Głowacka, Maria Haile, Wojciech Jaworski, Borys Jaźnicki, Katarzyna Jaźnicka, Ewa Konstanciak, Irena Lipczyńska, Kamila Michalska, Izabela Ostolska, Filip Piotr Rutkowski, Michał Sierosławski, Ewa Sołtysiak, Ewa Szumska, Krystyna Lama Szydłowska, Kornelia Trawkowska, Anastazja Żak.

 

czas trwania: 50 minut.

Czytany 325 razy Ostatnio zmieniany piątek, 13 grudzień 2019 16:05

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy Odśwież

Reklama

Pies.tv

Reklama

Reklama