cinema.pl Wywiady

środa, 18 lipiec 2018 17:51

Ten zawód wiąże się z używaniem swojej wyobraźni - Magdalena Lamparska dla cinema.pl

Napisane przez 
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Opublikuj na FacebookOpublikuj na Google BookmarksOpublikuj na Twitter

O festiwalach, Ameryce oraz ... Poli Negri porozmawialiśmy aktorką młodego pokolenia Magdaleną Lamparską. Aktualnie aktorkę można zobaczyć np. w Teatrze Polonia czy Teatrze Kwadrat. Aktorka promuje również swoją książkę "Wszystko albo nić #jakPolaNegri".

 

Ten zawód wiąże się z używaniem swojej wyobraźni - Magdalena Lamparska dla cinema.plRozmawiamy tuż po zakończeniu Festiwalu OFF Netia Camera, na którym miałaś okazje być…

To nie jest moja pierwsza wizyta na tym festiwalu. Co roku staram się tak zagospodarować czas aby na początku maja pojawić się w Krakowie i oddać się podziwianiu niezależnej kinematografii z całego świata. Jak co roku niezwykle interesujący jest Konkurs Główny, czyli „Wytyczanie Drogi”. Wydaję mi się, że kino niezależne ma duży wpływ na kino zależne i ono pokazuje nam w jakim kierunku idzie kinematografia. Filmy są bardzo osobiste i często reżyser jest autorem scenariusza. Jest naprawdę wiele składowych na to, że po wyjściu z kina nie jesteśmy obojętni. Dlatego tak bardzo kocham te kino i ten festiwal. I masz rację festiwal bardzo się rozwija. Wydaje mi się, że z każdym rokiem poziom rośnie. Ilość filmów, która jest na festiwalu jest tak duża, że nie jest możliwe obejrzenie wszystkiego. Organizatorzy każdego roku zaskakują.

Zapytam Ciebie jako artystki, aktorki, osoby która siedzi w tym biznesie od środka. Na czym polega „fenomen” nie puszczania tych niezależnych filmów w kinach komercyjnych. Często jeżeli już puszczają, to ich emisja trwa chwilę.

Faktycznie coś w tym jest. Wielka szkoda, że większość tych filmów festiwalowych nie dostanie się do szerszej dystrybucji, to po pierwsze. Jeżeli się dostanie, to ich czas jest skrócony w porównaniu do masowych hitów. Dlatego to kino nazywa się niezależne, artystyczne i wydaje mi się, że jest skierowana do specyficznej publiczności, która jest zainteresowana sztuką. Nie odbierałaby jednak niczego filmom komercyjnym, dla szerszej publiczności, ponieważ wtedy nikt nikogo nie oszukuje. Te kino jest zadedykowane dla większej publiczności. Wydaje mi się, że reżyserzy kina niezależnego wiedzą do jakiej publiczności kierują swoją twórczość. Bardzo chciałabym, aby widzowie coraz częściej wybierali te mniejsze produkcje, mniejsze kina studyjne. Ja np. uwielbiam warszawskie Kino Iluzjon, do którego bardzo często chodzę, czy Kino Muranów. Wydaję mi się, że publiczność jest coraz bardziej głodna autentycznych historii. Oczywiste jest to, że kino komercyjne będzie przyciągało więcej publiczności, mam nadzieję jednak, że kinematografia będzie rozwijać się i filmy studyjne będą przebijały się na większą skalę.

Wspomniałaś o publiczności. Czy ta festiwalowa jest bardziej wymagająca?

Będąc teraz w Krakowie, miałam wrażenie, że festiwal przyciąga publiczność z całego świata, dlatego, że tworzy niesamowity klimat. Sam Kraków jest przepięknym,Ten zawód wiąże się z używaniem swojej wyobraźni - Magdalena Lamparska dla cinema.plartystycznym miejscem. Na projekcjach filmowych odczuwa się twórczą atmosferę, ciekawość i skupienia na nowe. Nie ma tam rywalizacji, wyścigu. Zawsze staram się zobaczyć te filmy, po których jest spotkanie z twórcami. Te spotkania są zawsze bardzo ciekawe, szczególnie jeżeli to dotyczy filmu zagranicznego i porusza inną tematykę, mówi o innej kulturze.

Coraz częściej przy festiwalach filmowych można skorzystać z innych atrakcji, imprez towarzyszących. Tzw. KULTURA.

Dokładnie. Ten czas spędza się bardzo kulturalnie. Festiwal ma bardzo szeroką ofertę czyli kino plenerowe, kino na barce, koncerty. Niewątpliwie Kraków staje się na ten czas stolicą kina niezależnego.

Festiwale to eventy, które łączą wszystkie kulturalne branże. Ty również połączyłaś film i książkę, pisząc powieść w nawiązaniu do życia Poli Negri. Skąd pomysł?

Mówimy o moim debiucie literackim „Wszystko albo nic #jak PolaNegri”. Moja historia z Polą Negri jest bardzo długa, ponieważ, kończąc szkołę teatralną, szukałam pomysł na pracę magisterską. Wtedy wróciłam pamięcią do czasów liceum, kiedy moja przyjaciółka podarowała mi „Pamiętnik Gwiazdy”- autobiografię aktorki, która mnie bardzo zafascynowała. Wpadłam na pomysł przeprowadzenia detektywistycznej pracy badawczej, zbierając materiały źródłowe z Polski i z zagranicy. Jej legenda wymagała usystematyzowania. Praca nad weryfikacją jej mitu trwała 4 lata. Wiedziałam, że   nie mogę tego „schować do szuflady”.  Moja książka nie jest typową biografią. Jest to powieść o początkującej aktorce Anie Mazur, która skończyła szkołę aktorską i zaczyna prace w tzw. showbiznesie. Dowiaduje się o castingu do filmu Poli Negri, której jest ogromną idolką. Teraz pada pytanie co on jest w stanie zrobić, aby dostać się na ten casting. O tym dowiemy się z książki. Poza tym wydaje mi się, że perspektywa początkującego aktora, który czeka w kolejce do pokoju przesłuchań jest bardzo ciekawa, co w zestawieniu z życiorysem Poli Negri jest niezwykłe. Pokazuje jaką ogromną pracę wykonała aktorka zaczynając w Lipnie a kończąc w Hollywood. 

No właśnie o to chciałam zapytać. Czy ta książka to autobiografia?

Tomek Sobierajski miło napisał, że ta książka nie jest oderwana od rzeczywistości. Nie opowiadam tam o autobiograficznych doświadczeniach, ale o swoich obserwacjach. Anna Mazur jest taką kompilacją wszystkich opowieści o aktorach. Ja sama też byłam kolejkowiczem, też czekałam do pokoju castingowego, z którego wychodziły gwiazdy. Nasz zawód to nie jest tylko i wyłącznie kolorowe okładki, wywiady, autografy, ale też jest to często próba poradzenia sobie z odrzuceniem, przez nieudane castingi. Czasami jest to bardzo trudne.

Jest to podręcznik dla początkującego aktora?

Ta książka może być pomocna, ponieważ bardzo często wśród młodych ludzi spotykam się z opinią, że wybierają zawód aktora, aby być popularnym. Owszem ten zawód czasami wiąże się z popularnością, ale często bywa inaczej. Ten zawód to nie jest „X-Factor” czy „Mam talent”. Ten zawód wiąże się z używaniem swojej wyobraźni do budowania innych światów. Chciałam bardzo pokazać, że ten Hollywood, o którym wszyscy marzą, który jest złota górą, gdzie każdy artysta chce pojechać i dąży do tego, to nie jest Disneyland. Wydaje nam się, że Pola Negri była najszczęśliwszą osobą na świecie mając to wszystko, ale z drugiej strony śledząc jej biografię dowiadujemy się, że szczęście było jej obce. Sama pisząc książkę zadawałam sobie pytanie, gdzie jest szczęście w tym zawodzie? Czy ono leży na czerwonych dywanach, czy w kolejnych produkcjach, sławie? Czy ono leży w w opowiadaniu ciekawych historii i wyjątkowych spotkaniach z artystami z całego świata. Dla mnie jest to ta druga opcja. Ogromne szczęście to również teatr i bezpośredni kontakt z widzami tu i teraz.

A jak szukałaś, docierałaś do materiałów?

Przede wszystkim Biblioteka i Filmoteka Narodowa. Biblioteki w Stanach Zjednoczonych, w Los Angeles. Internet jest słabo zaopatrzony w materiały. Bardzo mi tez pomógł specjalista od kina niemego David Gasten, który polecał mi książki. Dodatkowo książka i film dokumentalny Mariusza Kotowskiego, „Życie jest snem”, były bardzo pomocne. Obowiązkowe pozycję to również książka Wiesławy Czaplińskiej   „Polita” oraz Lewandowskiego „Pola Negri w Sosnowcu”. Cala bibliografia znajduje się na końcu mojej książki.

A co Tobie dała ta książka? Czego się dowiedziałaś o Artystce? Czy jest możliwe powtórzenie sukcesu Poli Negri?

Pola Negri pokazała, że praca w Hollywood jest możliwa. Może być to obecnie trudniejsze, ponieważ mamy dźwięk i możemy być obciążeni akcentem, ale nad tym też można pracować. Bardzo popularny jest obecnie self taping czyli nagrywanie materiału castingowego. Tak wygrałam rolę Wandy Englert w amerykańskiej produkcji „Zookeeper’s wife” z Jessicą Chastain i Danielem Bruhlem. My Polacy nie możemy mieć kompleksów polskości za granicą. Mamy świetnych aktorów, świetnych realizatorów, reżyserów. Polacy naprawdę są w dobrym położeniu. Polska kinematografia jest tam bardzo dobrze znana, każdy w szkole filmowej uczy się na filmach Pana Wajdy czy Kieślowskiego.

W takim razie jaka jest ta Ameryka? Czy są różnice w pracy na planie filmowym?

Praca na planie trochę różni, budżety filmów amerykańskich są większe. Ekipa jest liczniejsza. Logistyka jest opracowana dokładnie, aby wszystko odbywało się w zaplanowanym czasie. Każdy z aktorów ma swój kamper i tam czeka w gotowości na zdjęcia. U nas w Polsce często jesteśmy razem w jednym kamperze, make-up-busie i szczerze mi tego tam brakowało, tego zjednoczenia się w grupie, ciekawych rozmów, czasu spędzonego razem.

Podejrzewam, że wiele przywozisz na plany tutaj w Polsce.

Bardzo lubię dzielić się zdobytą wiedzą, dlatego prowadzę zajęcia z castingu amerykańskiego w szkole Romy Gąsiorowskiej. Również sama ciągle się dokształcam w Los Angeles, poznaje nowe metody aktorskie i studiuje scenopisarstwo.

Jak już jesteśmy przy tym Hollywoodzie, to warto zapytać o spektakl, który od jakiegoś czasu istnieje w polskim teatrze.

Spektakl „Hollywood” w Teatrze WARSawy w reżyserii Michała Siegoczyńskiego tworzyliśmy z pasji do kina amerykańskiego. Hollywood ciągle rozpala naszą wyobraźnię i ściąga artystów z całego świata. Spektakl opowiada o Aktorce Susan White, która przyjeżdża do Hollywood i dla kariery jest w stanie zrobić wszystko. Pytanie czy Fabryka Snu się jej odwdzięczy. I czy warto dla marzenia oddać wszystko.

A jak jest z Tobą?

Wielokrotnie miałam wątpliwości czy dam rade, czy wytrwam. Jestem w stanie dać bardzo dużo na planie, w pracy, ale wiem, że w domu czeka na mnie moja rodzina.

W takim razie jest masz kolejny pomysł na książkę?

Mam pomysł na kolejną powieść. Teraz jestem na etapie badawczym, zbieraniem inspiracji, materiałów.

 

Zdjęcia: FP aktorki oraz Maciej Kamiński

Czytany 736 razy Ostatnio zmieniany środa, 25 lipiec 2018 22:02

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy Odśwież

Reklama

Pies.tv

Reklama

Reklama