cinema.pl Wywiady

czwartek, 29 marzec 2018 22:46

Cenię Skandynawów za to, że skupiają się w swoich filmach na tym, co najważniejsze, czyli postaciach, ich historii i uczuciach - Marieta Żukowska dla cinema.pl

Napisane przez 
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Opublikuj na FacebookOpublikuj na Google BookmarksOpublikuj na Twitter

Marieta Żukowska, jedna z najbardziej wszechstronnych i najczęściej nagradzanych aktorek młodego pokolenia, zakończyła właśnie zdjęcia do filmu „PANACEA” w reżyserii Piotra Ryczko. Znana szerszej publiczności zarówno z ról filmowych, teatralnych, czy telewizyjnych, tym razem zagrała postać tajemniczej Eli. Premiera obrazu zaplanowana jest jeszcze na 2018 rok.



FP Mariety ŻukowskiejKilka tygodni temu showmax.com pokazał Botoks jako serial, który zbiera zdecydowanie lepsze recenzje niż film... Z czego to wynika?

„Botoks” zanim jeszcze trafił na ekrany kin wywoływał wiele kontrowersji. Miał swoich zagorzałych przeciwników, którzy wyrobili sobie zdanie na jego temat na długo przed premierą. Nikogo to jednak nie dziwiło. Patryk sięgnął po temat trudny, obecnie szeroko komentowany. Postanowił przyjrzeć się polskiej służbie zdrowia poprzez historie czterech bohaterek, których losy splatają się w jednym szpitalu. I zrobił to z własnej perspektywy, która nie musi się wszystkim podobać. Film szokuje, wzbudza różne emocje, sprawia, że ludzie rozmawiają na ten temat. A ich opinie bywają skrajnie różne. Tak jak różne są ich własne doświadczenia. I o to chodzi każdemu artyście - na nie pozostawianiu widza obojętnym. A dyskusja, czy Botoks był sukcesem, czy nie jest całkowicie bezzasadna, bo trudno dyskutować z liczbami. Film zarobił ponad 40 mln zł. Był pierwszym od lat polskim filmem, który odniósł naprawdę duży sukces także zagranicą, zajmując wysokie miejsca w box office. Prawa  do emisji filmu kupiło aż 16 krajów świata – w tym Chiny, Australia, Rosja, Niemcy, USA i Kanada. Prezentowano go także w trakcie Big Apple Film Festival 2017, prestiżowej imprezy w Nowym Jorku, gdzie oceniano jego walory artystyczne, a nie kontekst ideologiczny. Zatem pozostaje nam jedynie cieszyć się, że przeniesienie filmu na mały ekran, również spotkało się z dużym zainteresowaniem polskiej widowni.

A na czym polegał fenomen filmu? drugie miejsce wg PISFu w roku 2017?

Patryk jest świetnym obserwatorem. Doskonale rozumie ludzi, umie słuchać, wie jak prowadzić historie. Potrafi zilustrować rzeczywistość bez zbędnych ubarwień. I to właśnie ta autentyczność okazuje się jego największą zaletą, która przyciąga miliony do kin.

Jaki jest Twój odbiór, refleksje na temat filmu...po czasie?

Dokładnie takie same jak w dniu premiery. Cieszę, się że mogłam pracować z Patrykiem.

Przed Tobą kolejne wyzwania. Możemy co nie co zdradzić?

Właśnie skończyłam zdjęcia do nowego filmu Piotra Ryczko pt. PANACEA. Jest to kino artystyczne, minimalistyczne, bardzo w skandynawskim klimacie. Ma to związek z pochodzeniem Piotra, który urodził się w Polsce, ale wychowywał w Norwegii. PANACEA to thriller psychologiczny z elementami science-fiction. Film opowiada historię Ren, kobiety androida, która po niewyjaśnionej awarii, zostaje wysłana na terapie grupową dla Sztucznej Inteligencji. Tam ma dowiedzieć się, czy nadal nadaje się na zastępczą matkę dla kłopotliwego Kamila. Wiem, brzmi surrealistycznie (śmiech). Z kolei moja bohaterka - Ela - jest psychoterapeutką Androidów. Mogę tylko powiedzieć, że sporo namiesza w filmie.

Skandynawia ma specyficzną SZTUKĘ, śledzisz np. skandynawskie kryminały? Jak myślisz prywatnie, ale i jako artystka na czym co polega sukces Skandynawów?

Kocham kino skandynawskie niezależnie od tego, czy jest tworzone w Szwecji, Norwegii, Danii, czy na dalekiej Islandii. Niezmiennie urzeka mnie w nim romantyzm dzikiej Północy, jej surowy klimat, swoista nostalgia. Cenię Skandynawów za to, ze skupiają się w swoich filmach na tym, co najważniejsze, czyli postaciach, ich historii i uczuciach. Jednocześnie praktycznie zupełnie rezygnując z efektów specjalnych czy rozbudowanej scenografii. Liczą się tylko piękne kadry, melancholia, pokazanie prawdziwej natury człowieka. Często są to historie trudne, niewygodne, zdawałoby się, tak nam odległe. Ale tylko z pozoru. I właśnie ten specyficzny klimat i oryginalność wyróżnia kino skandynawskie na tle europejskich i amerykańskich produkcji. Tylko tam mógł powstać manifest Dogma 95 i na zawsze zmienić oblicze światowego kina. Z resztą podobnie jest ze skandynawską kuchnią i dizajnem, które w ostatnich latach podbiły serca milionów ludzi na całym świecie. Przede wszystkim dlatego, że tak jak kino, pozostały wierne swoim północnym korzeniom. Poza tym sukces Skandynawów w dużej mierze związany jest z ich ogólnym podejściem do sztuki, której przypisuje się pełnienie w życiu społeczeństwa szeregu ważnych funkcji.

PANACEA zapowiada się jako kino buntu czy moralnego niepokoju. Czy takie kino jest w ogóle potrzebne? Dlaczego?

To przede wszystkim kino bliskie człowiekowi. Moim zdaniem to absolutnie najważniejsze. I uważam, że takie kino zawsze przyciąga ludzi do kin pozwalając im odnaleźć się nawet w obcej im estetyce. Dlatego kino moralnego niepokoju Krzysztofa Kieślowskiego, Agnieszki Holland, czy filmy Nowej Fali, lub moje ukochane obrazy Wong Kar-Waia, czy pozornie niszowe filmy wspomnianej Dogmy znajdują uznanie na całym świecie. Zadaniem sztuki jest poruszać tematy niewygodne, wstydliwe, a nawet bolesne. To jak nieustanne wkładanie kija w mrowisko. Trzeba to jednak robić w umiejętny i interesujący sposób, aby nie spłycić historii. Widz musi być nią poruszony.

Grasz zagadkową Elę, kim ona jest i dlaczego była dla Ciebie wyzwaniem?

Ela to bardzo ciekawa postać, nie dająca się jednoznacznie określić. Ma w sobie pewną tajemnicę, pozwala spojrzeć na główną bohaterkę z zupełnie innej perspektywy. Wydaje mi się, że w jej przypadku to właśnie ten wewnętrzny konflikt był zarazem najtrudniejszym i najciekawszym zadaniem dla mnie jako aktorki.

Piotr Ryczko to reżyser nagradzany zagranicą a w Polsce nadal mało znany. Jak Ci się z nim pracowało.

To było ciekawe doświadczenie. Piotr jest całkowitym przeciwieństwem Patryka, który działa bardzo szybko, ale zawsze w sposób przemyślany i zaplanowany. W przypadku filmu PANACEA, od pierwszego klapsa było jasne, że to będzie zupełnie inne kino. Chociaż zdjęcia rozpoczęliśmy w lutym miałam nieodparte wrażenie, że jest jesień. Piotr bardzo umiejętnie wprowadzał na planie spokój i melancholię, jednocześnie wydobywając z aktorów bardzo trudne emocje. A wszystko to przy pomocy oszczędnych środków i fantastycznie napisanych dialogów. To niebywała umiejętność.

Inne projekty?

Nie ulegam modzie chwalenia się tak zwanymi „secret projects”. Na wszystko przyjdzie czas. Również na rozmowę o kolejnych rolach. :)

Czytany 295 razy Ostatnio zmieniany wtorek, 24 lipiec 2018 15:05

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy Odśwież

Reklama

Pies.tv