Recenzja "Mojej krwi"
Written by megafon    Tuesday, 02 February 2010 08:10    PDF Print E-mail

"Moja krew" to bez wątpienia jeden z najbardziej oczekiwanych debiutów w polskim kinie. Scenariusz filmu wygrał w 2007 roku polską edycję konkursu Hartley-Merrill i zdobył trzecie miejsce w edycji międzynarodowej. Niespodziewanie z tekstem nie poradził sobie jego współautor, reżyser obrazu, Marcin Wrona.

Bohaterem jego filmu jest zawodowy bokser, który w jednej z walk odnosi poważne obrażenia. Lekarze i trener zabraniają mu wrócić na ring. Mężczyzna nie wie, co dalej zrobić ze swoim życiem. Do tej pory istniał tylko boks. Postanawia pozostawić po sobie coś trwałego - dziecko. Tylko, że trudno mu znaleźć chętną do jego urodzenia.

Porównanie do ubiegłorocznego przeboju, "Zapaśnika" Darrena Aronofsky'ego, aż się samo nasuwa. W obu przypadkach jedyną prawdziwą lokomotywą jest kreacja odtwórcy roli głównej. Eryk Lubos jako sponiewierany pięściarz, któremu w przyspieszonym tempie przychodzi dojrzeć, budzi zachwyt. Sceny z jego udziałem kipią zwierzęcą energią, czystym testosteronem, a gra zdaje się być oparta na szczerym instynkcie. Złote Lwy ubiegłorocznego festiwalu w Gdyni to najmniej, co aktor powinien otrzymać za rolę. Postać kreowana przez Lubosa, w przeciwieństwie do amerykańskiego zapaśnika, nie budzi empatii. Wina leży paradoksalnie w scenariuszu. W momencie gdy widz otrzymuje szansę pochylenia się nad losem boksera, następują niemiłosierne dłużyzny, wynikające z przeplatania się zbyt wielu wątków. Choroba pięściarza, który nie może wejść już na ring, problemy wietnamskiej mniejszości w Polsce, próba ratowania przez boksera starej przyjaźni. To wszystko pojawia się w tempie skokowym. Niejednokrotnie można odnieść wrażenie, iż kolejnym scenom brakuje powiązania przyczynowo-skutkowego. Przez to przemiana głównego bohatera jest niestety papierowa, a co za tym idzie, trudno się nią wzruszyć.

"Moja krew" to szkic do męskiego kina, którym zachwyciłyby się kobiety. Wspomniany kipiący testosteron czy brutalność to jedynie ochrona przed zranieniem dotkliwszym od ciosów na ringu. Wewnętrzna walka jaką toczy główny bohater jest bowiem dużo ciekawsza niż okładanie się fizyczne. I na szczęście to wrażenie pozostaje dominujące po seansie "Mojej krwi".

Alicja Gancarz | hagi film


 

 

Add comment


Security code
Refresh

Partnerzy

Polski Instytut Sztuki Filmowej

Państwowa instytucja kultury odpowiedzialna za rozwój polskiej kinematografii oraz za promocję polskiej twórczości filmowej za granicą.

www.pisf.pl

Magazyn Polski PingPong

Największa w Polsce strona o tenise stołowym.

www.pingpong.com.pl

Medical Tourism in Poland

Medical Tourism in Poland to specjalistyczna platforma turystyczno-medyczna, która oferuje możliwość bezpośredniego kontaktu do danego specjalisty , jak również wyboru najlepszego gabinetu medycznego w Polsce.

www.tourism-medical.net

free viagra sample | side effects of viagra | cheap viagra | viagra for women | lowest price viagra | Purchase viagra | order discount viagra | female use of viagra | generic viagra
porno izle porno porno porno izle liseli porno izle sikis dizi izle