cinema.pl Artykuły

środa, 28 kwiecień 2021 18:12

Anthony Hopkins w nowym filmie "Wirtuoz. Pojedynek zabójców" - 5 maja na MOJEeKINO

Napisane przez 
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Opublikuj na FacebookOpublikuj na Google BookmarksOpublikuj na Twitter

Zdobywca dwóch Oscarów® Sir Anthony Hopkins wcielił się w postać tajemniczego szefa płatnego zabójcy granego przez Ansona Mounta. Nowy film Nicka Stagliano, w którym wystąpili także Abbie Cornish i Eddie Marsan zadebiutuje na MOJEeKINO już 5 maja.

 

Jest opanowany, skrupulatny i działa z morderczą precyzją. Wirtuoz to bezimienny zabójca na zlecenie, który od swojego mentora otrzymuje najtrudniejsze zadanie w dotychczasowej karierze. Musi wytropić i zabić zbuntowanego zabójcę, nie wie jednak, kto jest jego celem. Zna tylko czas i miejsce, gdzie będzie mógł spotkać swoją przyszłą ofiarę. Co zrobi, kiedy na jego drodze stanie piękna kobieta? Czy wytropi cel i idealnie wykona zadanie?

W rolach głównych występują: Anthony Hopkins („Milczenie owiec”), Anson Mount („Non-Stop”), Abbie Cornish („Jestem Bogiem”), Eddie Marsan („Dżentelmeni”). Za reżyserię odpowiada Nick Stagliano („Good Day For It”), który jest także współscenarzystą i producentem filmu.

- Mentor jest silną postacią. To co mi się najbardziej spodobało to prostota. Nick Stagliano w bardzo prosty sposób ułożył scenariusz. Nie przereżyserował go na papierze. Czasami trzeba przedzierać się przez scenariusze z ogromną liczbą wskazówek scenicznych. Ten z kolei był bardzo klarowny i napisany wprost – mówi Anthony Hopkins

- Od zawsze fascynowało mnie, jaki wpływ na nas, ludzi, ma poczucie winy. Dlatego postanowiłem stworzyć  historię, w której główny bohater, będący w rzeczywistości złym człowiekiem, staje w obliczu poczucia winy, sumienia, współczucia i emocji, które zaczynają przejmować nad nim władzę – dodaje reżyser Nick Stagliano

 

Premiera filmu na MOJEeKINO – 5 maja g. 9:00 https://www.mojeekino.pl/vods/vod.1126

Zwiastun: 

Jest opanowany, skrupulatny i działa z morderczą precyzją. Wirtuoz to bezimienny zabójca na zlecenie, który od swojego mentora otrzymuje najtrudniejsze zadanie w dotychczasowej karierze. Musi wytropić i zabić zbuntowanego zabójcę, nie wie jednak, kto jest jego celem. Zna tylko czas i miejsce, gdzie będzie mógł spotkać swoją przyszłą ofiarę. Co zrobi, kiedy na jego drodze stanie piękna kobieta? Czy wytropi cel i idealnie wykona zadanie?

W rolach głównych: Anthony Hopkins (Milczenie owiec), Anson Mount (Non-Stop), Abbie Cornish (Jestem Bogiem), Eddie Marsan (Dżentelmeni).

 

O PRODUKCJI

Połączenie zamiłowania do filmów noir z jedną z wcześniejszych produkcji zainspirowały Nicka Stagliano, scenarzystę, producenta filmowego i reżysera do stworzenia filmu Wirtuoz. Pojedynek zabójców. Przy filmie Good Day For It z 2011 roku, w którym zagrali Robert Patrick i Hal Holbrook, przedstawiono mu fascynujący scenariusz, który był zwieńczeniem jego poprzednich wysiłków. Jak wyjaśnia Stagliano, Good Day For It miał podobny wydźwięk, ale znajdziemy w nim jeden szczególny zwrot akcji. Ten film był thrillerem, w którym odczuwamy pewien wyścig z czasem, w którym bohater długo uchodził za złego mężczyznę, a tak naprawdę okazuje się być dobrym człowiekiem, który popełnił w młodości kilka błędów. 

„Przy Wirtuozie. Pojedynku Zabójców pomyślałem sobie, a jeśli by tak nasz „bohater” naprawdę był złym człowiekiem, który popełnia błąd i zaczyna stawać się „dobrym”? Od zawsze fascynowało mnie, jaki wpływ na nas, ludzi, ma poczucie winy. Dlatego postanowiłem stworzyć historię, w której główny bohater, będący w rzeczywistości złym człowiekiem, staje w obliczu poczucia winy, sumienia, współczucia i emocji, które zaczynają przejmować nad nim władzę” – mówi Nick Stagliano.

Stagliano nigdy nie miał wątpliwości, że stworzone przez niego postacie i historia idealnie wpasowują się w kinowy styl, który od dawna podziwiał. „Moje zamiłowanie do filmów noir sięga czasów, kiedy oglądałem z ojcem takie filmy jak: Sokół maltański, Trzeci człowiek czy Pistolet do wynajęcia. Zawsze chciałem stworzyć współczesne noir i czułem, że ta historia doskonale wpasowuje się w jego ramy. Udało mi się znaleźć równowagę między współczesną potrzebą szybkiej akcji, a obowiązkowymi elementami klasycznego gatunku takimi jak oświetlenie, gra cieni, muzyka, itp.”. 

Po ustaleniu ogólnego zarysu fabuły, Stagliano skontaktował się ze współscenarzystą filmu Good Day For It, aby stworzyć pierwszy draft scenariusza, z klasycznym podziałem na trzy akty. Po małych poprawkach i doszlifowaniu, Stagliano był zadowolony ze scenariusza, który mógł w końcu trafić w ręce aktorów. „Współpracowałem z moim kierownikiem obsady, aby wybrać aktorów, którzy mogliby się wcielić w trzy główne role”, wyjaśnia. „Wirtuoz był trudną rolą do obsadzenia, jest to postać, która jest główną „gwiazdą” w filmie, ale jest także antybohaterem. Okazało się, że wielu aktorom, którzy byli brani pod uwagę do tej roli, nie podobało się to, gdy czytali scenariusz. Oni chcieli być prawdziwymi bohaterami, którzy ratują świat i zdobywają kobietę. Jest to jednak dość klasyczny rozwój wydarzeń, którego nigdy tak naprawdę nie brałem pod uwagę w moich filmach”.

Przeglądając listę kandydatów do roli tytułowej, reżyser był zadowolony widząc nazwiska aktorów, z którymi wcześniej miał już okazję współpracować. „Ansona Mounta poznałem wiele lat temu w Nowym Jorku przy okazji pracy nad innym projektem. Byłem pod wrażeniem jego talentu, inteligencji i ogólnej postawy. Od tamtej pory, śledziłem jego karierę i byłem pewien, że będzie idealnie pasował do roli Wirtuoza”.

Mount także wspomina to samo spotkanie – Stagliano wywarł na nim ogromne wrażenie i miał nadzieję, że kiedyś uda im się. Po przeczytaniu scenariusza był gotowy do pracy. Jak mówi aktor: „Dwa niezależne filmy: Tully oraz Cook County, w których zagrałem miały na mnie ogromny wpływ pod względem artystycznym, osobistym, ale także wpłynęły na mnie jako na profesjonalnego aktora”. „Czułem, że ten będzie trzecim, który będzie tak samo dobry. Scenariusz do filmu Wirtuoz. Pojedynek zabójców miał bardzo dobrą, klarowną strukturę. Od razu do mnie przemówił i wiedziałem, że chciałbym zagrać tę rolę. A to nie zdarza się często”. 

W czasie prac nad scenariuszem, Stagliano szczególną uwagę poświęcał rozszerzaniu kluczowej roli Mentora. Zawsze myślałem, że ta postać jest jednym z kluczowych czynników, które sprawiły, że ta historia jest czymś więcej niż zwykłym filmem akcji. Z tego względu do tej roli potrzebny był aktor na najwyższym poziomie, aby odpowiednio ją przedstawić” – wyjaśnia Stagliano. „Napisałem scenę na cmentarzu, w której Mentor ma pięciominutowy monolog. Zastanawiałem się wtedy, kto będzie odpowiedni do tej roli, a na liście było dosłownie kilka osób”. Jednym z nazwisk, które znalazły się na tej krótkiej liście był laureat Oscara Sir Anthony Hopkins, który jak się okazało był reprezentowany przez tę samą agencję co Anson Mount. Nie mając nic do stracenia, Stagliano poprosił o wysłanie scenariusza do aktora i zaproponował mu rolę. Miesiąc później, otrzymał odpowiedź, że Hopkinsowi bardzo spodobał się ten projekt i chciałby być jego częścią. Zapytany o to, co sprawiło, że chciał zagrać tę rolę, odpowiedział „Scenariusz. Mentor jest silną postacią. To co mi się najbardziej spodobało to prostota. Nick w bardzo prosty sposób ułożył scenariusz. Nie przereżyserował go na papierze. Czasami trzeba przedzierać się przez scenariusze z ogromną liczbą wskazówek scenicznych. Ten z kolei był bardzo klarowny i napisany wprost”. Hopkins powiedział również, że kolejną motywacją do przyjęcia tej roli był fakt, że jest to kino niezależne. „Robiłem kilka takich filmów”, wyjaśnia. „Jest to esencja wolności. Nie ma tutaj temperamentnych aktorów i reżyserów, którzy na siebie krzyczą. Jest po prostu akcja i przechodzimy dalej. Możesz opowiedzieć historię z aktorami i jednocześnie podczas kręcenia zachować ramy prostoty. Nick świetnie wpasowuje się w ramy filmów noir. W sumie my obaj”.

Tuż po tym, jak Anthony Hopkins zgodził się przyjąć rolę Mentora, Stagliano mógł w pełni skupić się na ostatniej ważnej części castingu. „Wybranie aktorki, która wcieli się w rolę tajemniczej kelnerki było długim procesem, ponieważ jest to trudna postać - kameleon z natury i bardzo zmienna osobowość. Spotkanie z Abbie Cornish utwierdziło reżysera w przekonaniu, że znalazł aktorkę, która idealnie wcieli się tę postać. „Abbie miała pomysły, które omawialiśmy przez telefon, dzięki temu do czasu, w którym byliśmy gotowi do zdjęć, mieliśmy to już opracowane”. „Byłam zaintrygowana tą postacią pod wieloma względami” – mówi aktorka. „Ona jest solistką, indywidualistką, oszczędną w słowach kobietą enigmą. Podobała mi się w niej żartobliwość i pewność siebie. Kelnerka jest właśnie dokładnie taką osobą, po prostu kelnerką! Ona staje się kluczową częścią zawiłej i dynamicznej fabuły, która rozwija się, gdy nasz bohater zanurza się głębiej w swoją misję”. 

Z uwagi na wcześniejsze zobowiązania Anthony’ego Hopkinsa, konieczne było przesunięcie produkcji o blisko dwa lata. W tym czasie, inwestorzy sugerowali, że Stagliano powinien zmienić obsadę, aby móc wcześniej zacząć zdjęcia i ułatwić przez to sprzedaż ukończonego filmu. Stagliano wytrwale odmawiał. „Byłem wobec nich lojalny i bardzo się z tego cieszę, zagrali perfekcyjnie, a sposób, w jaki pracowali na planie był inspiracją dla całej ekipy”.

Jak to zazwyczaj bywa przy produkcji filmów niskobudżetowych, trzeba stawiać czoła wielu wyzwaniom: nigdy nie ma wystarczająco czasu, pieniędzy czy sprzętu. Nick nie miał nic przeciwko tym ograniczeniom. „Wcześniej robiłem tylko małe filmy niezależne, więc rozpoczynając ten projekt, myślałem, że nasz harmonogram rozpisany na 25-dniowy plan zdjęciowy będzie bardzo rozsądny”.

Kiedy w końcu nadszedł początek najważniejszych zdjęć, Stagliano napotkał standardowe przeszkody, ale także znalazł się w obliczu dodatkowych trudności związanych z własną twórczością. Jak wspomina: „Zdecydowałem się na osadzenie filmu w zimowej scenerii, w górach, aby nadać mu zimny, niebieski wygląd klasycznego noir i podkreślić ogólny klimat śmierci i rozpaczy”. Wybór lokalizacji padł na góry Poconos w Pensylwanii i choć udało mu się wydobyć z tej scenerii wszystko, co chciał, zadanie nie było łatwe. „Sam klimat był idealny do filmu, ale jeśli chodzi o pogodę, to było zimno, ponuro i przeważała aura rozpaczy” – przyznaje. Kręcenie niskobudżetowego filmu zimą w górach, sprawia, że stawiasz czoła wielu wyzwaniom i dobrze byłoby mieć kilka dodatkowych dni na uporanie się ze śniegiem, zimnem, sprzętem i podstawowymi potrzebami całej ekipy”.

Oprócz trudnych warunków pogodowych, Stagliano musiał rozpocząć kręcenie filmu od jednej z najbardziej dramatycznych i wymagających scen ze względu na ograniczoną dostępność głównej gwiazdy, czyli Anthony’ego Hopkinsa. Ta pięciostronicowa scena, która zwróciła uwagę aktora dwa lata wcześniej, była pierwszą nakręconą sceną filmu. Jak wspomina reżyser „rozpoczęcie zdjęć od tej sceny obarczyło mnie dużą presją”. „Jak uchwycić tyle stron dialogu na środku cmentarza, aby było to ekscytujące, atrakcyjne wizualnie i jak pomóc aktorom zapamiętać tyle słów, aby nakręcić ją w jeden dzień”. Chociaż była to jedna z najbardziej wymagających scen, to mając już finalny efekt, przyznaje również, że była to jedna z najbardziej satysfakcjonujących scen. „Moment, w którym Anthony Hopkins wypowiada jedne z najbardziej poruszających kwestii filmu, był dużym wyzwaniem, odrobinę przerażającym, ale także satysfakcjonującym”. 

Hopkins i Mount stanęli na wysokości zadania, obaj chwalili także podejście Stagliano do kwestii reżyserii tej konkretnej sceny, jak również pozostałych ujęć. „Jest to mały film niezależny, lecz nie jest to pierwszy taki film Nicka Stagliano”, zauważa Anson Mount. „On już przez to przechodził. Wie, jak się przygotować, zdaje sobie także sprawę z tego, co mu służy jako filmowcowi, a co zupełnie nie, wie, jak być cierpliwym i jak nie zwariować. Doskonale wie, czego chce. Wiedziałem, że będzie to niesamowite doświadczenie, w momencie, w którym zobaczyłem, jak Nick podchodzi do Anthony’ego Hopkinsa i daje mu wskazówki, a robi to bez ogródek, w bardzo bezpośredni, ale zarazem pełen szacunku sposób, gdyż wiedział, co było dobre i co chciał wydobyć ze scenariusza”. „On jest tak konkretny i bezpośredni”, dodaje Hopkins. „Nie ma tutaj nonsensów. On po prostu wchodzi i robi swoje. Jak za starych dobrych czasów... kilka ujęć, dostaje to, co chce i przechodzi do następnej sceny. Budzi zaufanie”. „Nick wkłada w to całe swoje serce”, przyznaje Abbie Cornish. „Uwielbia starą szkołę filmową i cały proces tworzenia filmu”.

„Jestem wdzięczny za to, że tak myślą”, mówi Stagliano w odpowiedzi na słowa obsady. „Jest to jedyny znany mi sposób reżyserowania. Czasami reżyserzy czują, że muszą wszystkim pokazać, że wiedzą wszystko. Ja wierzę, że moja ekipa dobrze wykona swoją pracę, dlatego moim głównym celem na planie jest upewnienie się, że aktor wie to, co powinien wiedzieć, abyśmy mogli uzyskać to, na czym mi zależy. Myślę, że Tony [Hopkins] ma na myśli to, o czym obaj rozmawialiśmy, to nasze zamiłowanie do „starych dobrych czasów” – przyjedź na czas, wiedz, jak dana scena ma wyglądać, miej listę ujęć, które chcesz nakręcić i upewnij się, że aktorzy są na tej samej stronie scenariusza. Kiedy uda się to osiągnąć, nie masz zbyt wiele pracy jako reżyser. „Gotowi? Kamera. Akcja! Cięcie. Mamy to? Ktoś potrzebuje powtórkę? Jeśli odpowiedzi to odpowiednio „tak” i „nie”, zatem przechodzimy dalej”.

W trakcie prac nad filmem Wirtuoz. Pojedynek zabójców Nick Stagliano był zadowolony, że udało mu się z powodzeniem wcielić w życie swoje wyobrażenia na temat produkcji, które chodziły mu po głowie przez ponad cztery lata. „Operator Frank Prinzi oraz scenograf Norm Dodge, których znam od 25 lat, dokładnie wiedzieli, jak ma wyglądać film, jeszcze zanim zaczęliśmy zdjęcia. Pomimo kilku kompromisów wynikających z ograniczonego budżetu, udało nam się uchwycić wygląd i styl noir. A to w połączeniu z niesamowitą obsadą, ich wyglądem i sposobem, w jaki wcielili się w swoje postaci, sprawiło, że nie mógłbym być bardziej zadowolony z osiągniętych rezultatów”.

„To zabawna, ekscytująca i trzymająca w napięciu podróż”, mówi Abbie Cornish. „Jestem przekonany, że kinomani będą zachwyceni, ponieważ skomplikowana fabuła filmu opiera się na zwrotach akcji”, potwierdza Stagliano. „Oczywiście bardzo bym chciał, żeby widzowie świetnie się bawili oglądając ten film oraz żeby była to dla nich podróż, w której tak długo jak to możliwe nie będą znali zakończenia. Choć film jest wyprodukowany na styl filmów noir, wypełniony motywami śmierci, rozpaczy, rozpadu oraz chłodnymi, niebieskimi ujęciami, podwaliny filmu są dość uniwersalne. Jest to historia miłosna, która opowiada o złych ludziach, robiących bardzo złe rzeczy. Mam nadzieję, że widzowie będą mieli refleksje na temat wpływu poczucia winy na naszą duszę, tego jak ona w nas narasta i tego, że trzeba sobie z nią poradzić zanim nas zniszczy”.

 

OBSADA

SIR ANTHONY HOPKINS 

Anthony Hopkins – laureat nagrody Akademii Filmowej za rolę w Milczeniu Owiec (1991) oraz pięciokrotnie nominowany do Oscara® za: Okruchy dnia (1993), Nixon (1995), Amistad (1997), Dwóch papieży (2019), Ojciec (2020). Został także laureatem nagrody dla najlepszego aktora pierwszoplanowego przyznanej przez Brytyjską Akademię Sztuk Filmowych i Telewizyjnych za rolę w filmie Okruchy dnia oraz otrzymał dwie nominacje do nagrody Emmy® za rolę w filmie Sprawa porwania Lindbergha (1976), w którym wcielił się w postać Bruna Hauptmanna oraz za film Bunkier (1981), w którym wcielił się w postać Adolfa Hitlera. Dzięki roli Hannibala Lectera bezkonkurencyjnie zajął pierwsze miejsce w kategorii „czarny charakter wszech czasów" w rankingu American Film Institute. Hopkins ponownie zagrał Hannibala Lectera z docenionego przez krytyków przeboju kasowego Milczenie owiec w filmach Czerwony smok i Hannibal.

W swojej blisko 50-letniej karierze, Hopkins zagrał w takich filmach jak: Hitchcock, Wilkołak, Rytuał, Red 2, Maska Zorro, Joe Black, Powrót do Howards End, Słaby punkt, Wichry namiętności, Droga do Wellville, Lekcja przetrwania, Cienista dolina, Drakula, Charing Cross 84, Człowiek słoń, Bunt na Bounty oraz wcielił się w narratora w popularnym świątecznym klasyku filmowym Grinch: Świąt nie będzie. Popularny aktor wcielił się także w rolę greckiego boga Odyna w filmowych adaptacjach komiksów Marvela: Thor, Thor: Mroczny świat oraz Thor: Ragnarok. Zagrał także Matuzalema w filmie Noe: Wybrany przez Boga Darrena Aronofsky’ego, ponadto pojawił się także w produkcji BBC Garderobiany, Król Lear, Transformers: Ostatni Rycerz Michaela Baya czy produkcji HBO Westworld.

 

ANSON MOUNT

Anson Mount zdobył uznanie widzów i krytyków za sprawą roli kapitana Christophera Pike'a w drugim sezonie najczęściej oglądanego serialu na platformie CBS All Access - Star Trek: Discovery. Jest także znany publiczności dzięki znakomitej roli Cullena Bohannona w popularnym serialu Hell on Wheels: Witaj w piekle emitowanym przez stację AMC.  Pojawił się także w niezależnym filmie Josepha Sorrentino ML Ultra. 

Zadebiutował jako aktor filmowy, wcielając się w rolę Tully’ego Coatesa Jr. w cieszącym się dużym uznaniem niezależnym filmie Tully, który był kilkukrotnie nagradzany na festiwalach filmowych i otrzymał kilka nominacji do nagrody Independent Spirit Award. W 2009 roku Mount wyprodukował i zagrał w filmie Cook County, który Los Angeles Times okrzyknął mianem filmu „godnego Oscara”. W swoim dorobku filmowym i telewizyjnym ma także role w filmie Pan Idealny u boku Anny Kendrick i Sama Rockwella, czy też Non-Stop u boku Liama Neesona, Fałszerz u boku Johna Travolty i Christophera Plummera, Mroczne wizje u boku Isli Fisher, Nędzne psy u boku Alexandra Skarsgårda i Jamesa Woodsa, Burning Palms u boku Zoe Saldany, Poolhall Junkies u boku Christophera Walkena, Ulice strachu: Ostatnia odsłona u boku Evy Mendez i Anthony’ego Andersona oraz serialach m.in. Seks w wielkim mieście, CSI: Kryminalne zagadki Miami, Dollhouse, czy Tajemnice Smallville.

Poza wielkim ekranem, Mounta mogliśmy zobaczyć w na deskach teatralnych m.in. w sztuce Roberta O’Hary Mankind, w sztuce Antona Czechowa Trzy siostry wyreżyserowanej przez Austina Pendletona, w której zagrał u boku Petera Sarsgaarda i Maggie Gyllenhaal, w sztuce Mourning Becomes Electra wyreżyserowanej przez Scotta Elliotta, w której zagrał razem z Lili Taylor i Jeną Malone oraz w docenionej przez krytyków sztuce Terrence'a McNally'ego Corpus Christi w reżyserii Joe Mantello wystawionej w Manhattan Theatre Club, za którą w 1998 roku otrzymał nominację do nagrody Drama League Award. Urodzony w White Bluff, w stanie Tennessee, Mount ukończył studia teatralne na Uniwersytecie Columbia uzyskując tytuł magistra. Obecnie jest gospodarzem i producentem wykonawczym swojego podcastu The Well, w którym wyszukuje ciekawych artystów, myślicieli, odkrywców i opisuje ich historie: jak przekonali się do nieszablonowego myślenia i jak udało im się wyprzedzić konkurencję.

 

ABBIE CORNISH

Po pojawieniu się w wielu serialach telewizyjnych w rodzimej Australii, Abbie Cornish zyskała międzynarodową popularność grając główne role w dwóch niezależnych australijskich filmach, najpierw u boku Sama Worthingtona w Salto, a następnie w Candy, w którym zagrała u boku Heatha Ledgera. Za oba te filmy otrzymała nagrodę dla najlepszej aktorki przyznawaną przez Film Critics Circle of Australia. Otrzymała także nagrodę dla najlepszej aktorki od Australian Film Institute za rolę w filmie Salto oraz nominację za rolę Candy.

Rola w filmie Jane Campion Jaśniejsza od gwiazd przyniosła jej nominację do nagrody British Independent Film Awards w kategorii najlepsza aktorka i liczne wyróżnienia ze strony najbardziej uznanych krytyków w USA, Wielkiej Brytanii i Australii. Film miał swoją premierę w 2009 roku na Festiwalu Filmowym w Cannes. Dorobek filmowy aktorki obejmuje m.in. Jestem Bogiem, Sucker Punch, Dziewczyna, 7 psychopatów, Lavender, Geostorm, nagrodzony Oscarem® Trzy billboardy za Ebbing, Missouri czy też dramat wojenny Miłość w trudnych czasach w reżyserii Ammy Asante. 

Na małym ekranie Cornish pojawiła się w mini-serialu Klondike wyemitowanym przez Discovery Channel i u boku Johna Krasinskiego w serialu Amazon Studios Jack Ryan.

 

EDDIE MARSAN

W swojej dotychczasowej karierze trwającej ponad trzy dekady Eddie Marsan może pochwalić występami w ponad 120 filmach i serialach, a także współpracą z niektórymi z najbardziej uznanych reżyserów w branży, w tym ze Stevenem Spielbergiem, Martinem Scorsese, Terrance Malickiem, Guy’em Richtiem czy Michaelem Mannem. 

Filmowy dorobek dorobku aktora pochodzącego z Londynu stanowią takie filmy jak: Gangi Nowego Jorku, Wszystko gra, Vera Drake, V jak Vendetta, Mission: Impossible III, Hancock, Sherlock Holmes, Czas wojny, Królewna Śnieżka i Łowca, Przeklęta dzielnica, Wstrząs, Atomic Blonde i Deadpool 2. Eddie wciela się także w rolę Terry'ego Donovana w serialu Ray Donovan.

 

REŻYSER/PRODUCENT/WSPÓŁSCENARZYSTA

NICK STAGLIANO

Nick Stagliano jest wielokrotnie nagradzanym reżyserem i absolwentem NYU's Graduate Film Institute. Debiutem reżyserskim Stagliano była filmowa wersja sztuki The Florentine. W obsadzie filmu znaleźli się między innymi: Jeremy Davies, Michael Madsen, Chris Penn, Luke Perry, Tom Sizemore, Mary Stuart Masterson, Virginia Madsen, Hal Holbrook, Burt Young i James Belushi. Stagliano był także producentem filmu razem z Francisem Fordem Coppolą i Fredem Fuchsem jako producentami wykonawczymi. Muzykę do filmu skomponował dwukrotnie nominowany do Oscara Marco Beltrami, a w filmie znalazły się piosenki, których autorami są: Bruce Springsteen, Bob Dylan, Tom Waits, Elvis Costello, Lucinda Williams oraz Matthew Ryan. The Florentine miał swoją światową premierę na Festiwalu Filmowym w Los Angeles, zdobył także nagrodę dla najlepszego filmu fabularnego na Festiwalu Filmowym w Nashville.

Kolejnym projektem filmowym Stagliano był Good Day For It, którego był producentem, reżyserem i współscenarzystą, a w obsadzie znaleźli się między innymi: Robert Patrick, nominowany do Oscara Hal Holbrook, Lance Henrikson, Mika Boorem, Samantha Mathis, Kathy Baker czy Robert England. Przed premierą kinową, film został pokazany na Festiwalu Filmowym w Newport Beach, gdzie zdobył nagrodę dla najlepszego filmu fabularnego. Producka ma na swoim koncie także nagrodę publiczności na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Sonomie i wyróżnienia na licznych festiwalach w Stanach Zjednoczonych.

Oprócz dorobku reżyserskiego, Stagliano zajął się również produkcją trzymającego w napięciu thrillera Zatruta krew, w którym zagrali między innymi Abigail Breslin, Sean Bean i James Purefoy oraz filmowej adaptacji nagradzanej sztuki 24 dzień, w której zagrali James Marsden, Scott Speedman i Sofia Vergara, a jej premiera odbyła się na Festiwalu Filmowym Tribeca.  Był także producentem wykonawczym thrillera akcji Doorman, w którym mogliśmy zobaczyć Ruby Rose i Jeana Reno.

Czytany 217 razy Ostatnio zmieniany środa, 28 kwiecień 2021 18:20

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy Odśwież

Reklama

Pies.tv

Reklama

Reklama